Toksyczna miłość
Autor: Maj , czwartek, 2 lutego 2012 20:57
Przeglądając statystyki moich notek na blogu jedna rzecz nigdy się nie zmienia. Najpopularniejsza notka zawsze, od napisania, pozostaje ta sama. Nigdy nie spadła poniżej jakiejkolwiek innej, choć na blogu jest dużo więcej wartościowszych postów... Mowa o notce z przepisem na kurczaka z KFC.
Jak to się dzieje, że tak bardzo uwielbiamy produkty i zwyczaje, które powoli nas zabijają?
Alkohol
Większość z nas ma swoje powody, by od czasu do czasu napierdolić się jak świnia. Czerwienię się, kiedy przypominam sobie swoje największe wpadki z piciem, bo były naprawdę STRASZNE. I nie wątpię, że wszyscy inni też mają podobnie.
Kto jednak oprze się pokusie najebki po zdanym egzaminie? Upierdolonym egzaminie? Urodzinach? Imieninach? Przeprowadzce? Kiepskim dniu? Rozwiązaniu jakiegoś koszmarnego problemu?
Produkcja alkoholu jest dosyć tania, w zasadzie można przyjąć, że 80% kosztu butelki wódki to akcyza. Gdyby nie ona, non stop bylibyśmy napierdoleni jak szpadle, a melanż trwałby w nieskończoność.
Podobnie jest z lekami i substancjami psychoaktywnymi zażywanymi rekreacyjnie oraz z popularnym wśród studentów śmieszków "śmiesznym papieroskiem" oraz ciasteczkami z haszem. Gdyby były legalne byłoby smutniej, ale, że nie są to melanż naprawdę może trwać w nieskończoność xD.
Ci zabawni wysocy chłopcy kupujący opakowania gałki muszkatołowej i soku pomarańczowego..
Papierosy
Ponoć niewiele jest rzeczy bardziej relaksujących niż postkoitalny papieros. Ciężko pisać mi tutaj o tym uzależnieniu, ponieważ sama nie potrafię palić i pewnie nigdy się nie nauczę. Konia z rzędem temu facetowi, który mnie do tego doprowadzi, bo tego poziomu irytacji jeszcze nigdy nie osiągnęłam. W każdym razie, gdyby mi taki delikwent zapalił w łóżku, to szybko by do niego nie wrócił... Ach te dygresje :D.
Sheesha jest smaczna, owocowa i relaksująca. Człowiek czuje się po niej tak miękko i dobrze. Papierosy jednym pomagają zrobić coś z dłońmi, innym ukoić skołatane nerwy, a jeszcze innym rozwinąć się towarzysko na oficjalnym, grupowym papierosku przed uczelnią.
Według "nienałogowego palacza", M.M palenie to:
"Czasem lubię zapalić, zwłaszcza jak mam dłuższą przerwę. Często specjalnie robię przerwę w paleniu na kilka tygodni, bo potem znowu czuję się tak dziwnie jak na początku, a to mimo wszystko było fajne uczucie, choć nie jestem w stanie ci go opisać. Czasem palenie jest formą zajęcia umysłu, kiedy chcę ograniczyć swoją euforię albo kiedy jestem naprawdę zły, papieros działa jak stabilizator emocji(ale tylko wtedy)."
Nic dodać, nic ująć.
Fast food
Siedząc dziś w KFC i napychając się Twisterem (TAK, JEM ŚMIECI xD) pomyślałam sobie, że w gruncie rzeczy, sieci fast food to potężny biznes, a pieniądze, którymi obracają się niewyobrażalne. ŻADNA restauracja na świecie (nawet Noma!) nie ma dochodów porównywalnych z którymkolwiek lokalem McDonalds.
Nikomu oczywiście nie trzeba uświadamiać, że to żarcie to świństwo i prosta droga do wielu chorób. Wystarczy spojrzeć na tabelę rozpisanych wartości odżywczych w którejkolwiek sieciówce, żeby złapać się za głowę. Dzisiaj dowiedziałam się, że BigMac jest mniej kaloryczny niż Twister :D...
Plan jest prosty: niezbyt duże porcje, tłusto, smacznie, szybko, tanio. Niech wracają po więcej, bo ich na to stać.
Stać ich, wracają, tyją i wcale nie są od tego szczęśliwsi.
A Twister wciąż smaczny.
Kapitalizm sprawia, że człowiek jako jednostka nie jest niczym nadzwyczajnym. Żyjemy w takich, a nie innych warunkach i korzystamy z usług koncernów, które nas zabijają.
Mimo wszystko dobrze wiem, że nadal będę pić i jeść w fast foodach.
No.


Trochę niespójne, ale jak zawsze dobre.